Grupa Facebook'owa "Dwie plus jeden"

Wszystkich zwolenników poligamii zapraszam do członkostwa w grupie "Dwie plus jeden" na Facebooku, której jestem założycielem i administratorem.

https://www.facebook.com/groups/dwiaplusjeden/




środa, 12 grudnia 2012

Czy jesteś escort girl?

Tak zwana escort girl to po prostu dziewczyna do towarzystwa. Aby się z nią spotkać należy znaleźć jej numer w odpowiednim miejscu i zadzwonić. Panowie robią to z różnych powodów. Jedni chcą się spotkać na seks. Inni potrzebują pięknej kobiety, aby pójść z nią na ważne spotkanie. Inni potrzebują escort girl do zrealizowania jednego i drugiego celu. Za takie usługi trzeba zapłacić i jeśli jest to profesjonalna escort girl, trzeba zapłacić dużo pieniędzy.

Jednak niektórzy panowie okazują się tak przedsiębiorczy, że mają escort girl prawie na każde zawołanie i to zupełnie za darmo. Jak to możliwe?

To się robi tak:

Poznajesz miłą, ładną i koniecznie zdesperowaną kobietę. Przez "zdesperowaną" rozumiem taką, która jest samotna i potrzebuje chłopaka, dzięki któremu przy okazji pozna innych ciekawych ludzi i będzie mogła się zabawić. Kiedy się już z nią "zwiążesz" (celowo ująłem w cudzysłów, bo to nie jest prawdziwy związek), spotykasz się z nią tylko wtedy, kiedy tego potrzebujesz. Najczęściej jest to w piątkowy i sobotni wieczór, bo wtedy są imprezy i potrzebujesz jej, żeby pokazać ją znajomym. Musi być wyjątkowo ładna, bo wtedy wyjdziesz na większego macho. Potrzebujesz jej też po to, aby dobrze się zabawić po imprezie. Dobry seks nie jest zły, nieprawdaż? Po wszystkim wracasz do siebie do domu. Tak, do siebie do domu, ponieważ nie możecie mieszkać razem - to jest przecież tylko darmowa escort girl, a nie Twoja partnerka. Jeżeli bardzo chcesz i nie masz ochoty wracać do domu bezpośrednio po imprezie, możesz zostać u niej na noc i dobrze się wyspać. Twoja escort girl zrobi Ci jeszcze dobre śniadanie i wtedy możesz wracać do siebie. Powiedz jej ładnie do widzenia i widzisz ją przy okazji następnej imprezy.

Dobrze, dość tej ironii. Przechodzimy do nagiej prawdy...

Czy jesteś escort girl? Tak, Ciebie pytam, droga pani. I nie chodzi mi o to, czy pracujesz w jakiejś agencji. Chodzi mi o to, czy jesteś z rodzaju darmowych escort girl, o których pisałem paragraf wyżej. Jesteś? Ciężko powiedzieć? Pomogę.

Czy desperacko boisz się samotności? Czy Twój chłopak widuje się z Tobą prawie wyłącznie przy okazji imprezy z jego znajomymi? Czy bywa u Ciebie prawie wyłącznie w weekendy? Jeżeli odpowiedziałaś "tak" na te pytania, to prawie na pewno jesteś darmową escort girl. Czy Twój chłopak żywo interesuje się Twoim życiem? Czy troszczy się o Ciebie? Czy możesz na niego liczyć, kiedy jest Ci ciężko i potrzebujesz się komuś wyżalić? Czy możesz do niego zadzwonić w każdej chwili i liczyć na to, że spotka się z Tobą tylko dlatego, że go po prostu potrzebujesz? Jeżeli na te pytania odpowiedziałaś "nie", to na 100% jesteś jego osobistą, darmową dziewczyną do towarzystwa.

Jeżeli tak jest, to czas się ocknąć. Czas zakończyć tę farsę. Jeżeli on się tak zachowuje już dłuższy czas, to należy uciąć tę znajomość. On się nie zmieni w stosunku do Ciebie. Ty będziesz próbowała poczekać na to, aż on Cię naprawdę pokocha, ale tak nie będzie. Nie masz co na to liczyć. Zerwij tę znajomość. Nie możesz dawać się w ten sposób traktować.

Masz prawo do prawdziwego związku. Masz prawo, żeby facet Cię kochał i szanował. Masz prawo do tego, żeby był przy Tobie, kiedy go potrzebujesz. Masz prawo liczyć na jego pomoc. Masz prawo do traktowania Cię jak wyjątkowej, cennej, cudownej osoby, którą z pewnością jesteś. Masz prawo być tak samo ważna dla niego, jak on jest dla Ciebie. Jeżeli ktoś nie daje Ci tego prawa, to nie jest Ciebie wart i tyle.


niedziela, 9 grudnia 2012

Miłość romantyczna


Mój blog staje się coraz bardziej popularny. Ludzie szukają już fraz: "paweł szulik blog", "paweł szulik chrześcijaństwo", itd. To cieszy!

Tematem dzisiejszego rozważania jest romantyczna miłość. Każdy z nas przynajmniej raz w życiu oglądał komedię romantyczną. Ja oglądam je bardzo często, bo są przyjemne, łatwe i... naiwne. Coś życiowego ogląda się trudniej, a naiwne komedie romantyczne ogląda się jak dziecinne kreskówki.

Dlaczego używam określenia "naiwne"? Bo stanowią odbicie marzeń o miłości młodych, niedoświadczonych dziewczyn i rozmarzonych chłopców - naiwnych ludzi. Te filmy "obiecują" miłość zawsze gorącą, pełną przygód, wrażeń. Mówią o radości z każdego spojrzenia, uczuciu ciepła w podbrzuszu, euforii w głowie. Opowiadają o mężczyznach kładących na kałuży płaszcz po to, aby dama ich serca mogła przejść suchą stopą. Opisują wieczory przy świecach, polegające na sączeniu wina i podziwianiu piękna oczu i ust. Potem jest seks do białego rana, ale tylko na wyraźną prośbę kobiety. Ktoś się spotkał z kimś, potem przygody i perypetie, a kończymy namiętnym pocałunkiem i film się kończy, dając nam do zrozumienia, że już zawsze będzie kurwa tak słodko i romantycznie.

Nie będzie! Otrząśnij się ze snu. Słownik Języka Polskiego słusznie zauważa, że "romantyczny" to " charakteryzujący się brakiem realizmu życiowego". Amen. Nic dodać, nic ująć.

Ja wierzę w istnienie romantycznego uczucia, ale muszę dodać, że jest ono krótkotrwałe i spowodowane konkretnymi rzeczami. Moja ulubiona koleżanka A. ujęła kwestię przyczyn i czasu trwania romantyzmu w jednym dosadnym zdaniu: "Romantyzm trwa do momentu, aż kobieta wpuści mężczyznę do łóżka i chwilę dłużej". Również - nic dodać, nic ująć.

Znasz romantycznego faceta? Gratuluję. A teraz proszę przyjmij kilka słów prawdy: kupuje Ci kwiaty, organizuje wieczory, sili się do granic możliwości i robi mnóstwo innych romantycznych rzeczy TYLKO dlatego, że chce sobie podotykać Twojej pupy, piersi i uprawiać z Tobą seks. Ty trzymasz go na razie na dystans, więc on stosuje te techniki, ponieważ wie, że tego oczekujesz. Wie też, że kiedy to dostaniesz i uwierzysz, że jest on księciem z bajki na białym rumaku, będzie mógł wtedy spełnić swoje prawdziwe marzenie, czyli... hmm... wiadomo co.

Ale przecież Ci mówi, że jesteś taka wyjątkowa! Opiewa Twoje zalety! Uwierz - każdej po Tobie powie to samo. Każdej przed Tobą mówił to samo. Takie słowa zachwytu są prawdą tylko, kiedy są wypowiadane po kilku latach bycia ze sobą. A na jednej z pierwszych randek faceci mówią to nie z serca, ale z miejsca znajdującego się trochę dalej niż na szerokość dłoni poniżej pępka. Takie są fakty i dla Twojego dobra musisz to zrozumieć.

Kochane dziewczyny - romantyczna miłość jest oszustwem, iluzją. Jest prawdziwa tylko na ekranie i na kartkach książki. W życiu realnym po prostu nie istnieje, a to, co nazywamy "romantyczną miłością" to chwyt facetów mający na celu zdobycie bynajmniej nie serca kobiety.

Ty marzysz, że poznasz przystojnego faceta o kolorze skóry ala Cappucino, wożącego Cię wieczorami swoim BMW na spacer wzdłuż rzeki, kupującego Ci kwiaty, obsypującego Cię prezentami. Przede wszystkim potępiam Twoje marzenia. Skoro takie masz, to znaczy, że jesteś płytka na masę. Znaczy to również, że pod płaszczykiem romantycznej kobietki, ukrywasz osobowość prostytutki. Wiesz dlaczego? Bo chcesz, żeby ten facet Ci dawał prezenty, a Ty w zamian dasz mu wiesz co. W każdym razie nie chcesz mu dać za darmo i przynajmniej to masz na swoją obronę.

Prawdziwa miłość nie jest romantyczna. Romantyczna miłość nie jest prawdziwa. Jest dziecinna, naiwna, niedojrzała, śmieszna, a właściwie to żałosna. Nie dziwi mnie, jeśli wierzą w nią nastolatki. Szkoda, że w nią wierzą, ale ich wiek je usprawiedliwia. Prawdziwą tragedią jest, jeśli w romantyczną miłość wierzą dorosłe kobiety. Prawdziwa miłość jest o niebo lepsza od romantycznej. Prawdziwa miłość gwarantuje Ci, że jesteś kochana za to, kim jesteś, a nie za to jaką masz d...pę i cycki.