Grupa Facebook'owa "Dwie plus jeden"

Wszystkich zwolenników poligamii zapraszam do członkostwa w grupie "Dwie plus jeden" na Facebooku, której jestem założycielem i administratorem.

https://www.facebook.com/groups/dwiaplusjeden/




niedziela, 20 stycznia 2013

Historia Lamecha i jej związek z debatą o poligamii

W debacie na temat tego, czy poligamia jest dopuszczalna w Biblii, czy też nie, często przywołuje się historię człowieka o imieniu Lamech. Wzmianka o nich została zanotowana w Księdze Rodzaju (Pierwszej Księdze Mojżeszowej) w rozdziale 4. Przeczytajmy:

I Kain współżył ze swoją żoną, a ona poczęła i urodziła Enocha. Zbudował on miasto i nadał temu miastu nazwę od imienia swojego syna - Enoch.
A Enochowi urodził się Gaidad. Gaidad spłodził Maleleela. Maleleel spłodził Matusalę. Matusala spłodził Lamecha.
Lamech wziął sobie dwie żony: jedna miała na imię Ada, druga miała na imię Sella.
Ada urodziła Jobela. Był on ojcem tych, którzy mieszkają w namiotach i pasą trzodę.
Jego brat miał na imię Jubal. To on wymyślił cytrę i harfę.
Sella urodziła również Tobela. Był on kowalem, pracował zarówno z brązem jak i z żelazem. Siostrą Tobela była Noema.
Lamech przemówił do swych żon - Ady i Selli: Słuchajcie mego głosu, o żony Lamecha, zważcie na moje słowa, ponieważ zabiłem człowieka ku mojemu rozgoryczeniu, zabiłem młodzieńca ku mojemu zmartwieniu.
Ponieważ Kain miał być pomszczony po siedmiokroć, Lamech będzie pomszczony siedemdziesiąt razy po siedmiokroć.

Księga Rodzaju, rozdział 4, wersety 17-24
(tłumaczenie na podstawie English translation of the Septuagint by Sir Lancelot Charles Lee Brenton
- Paweł Szulik)

Podkreślone zostały informacje interesujące nas z punktu widzenia dyskusji, którą chcemy przeprowadzić. Resztę tekstu zdecydowałem się umieścić dla ukazania tła dla naszej historii.

Lamech, syn Matusali, praprawnuk Kaina (tego, który zabił Abla) miał dwie żony. Lamech zabił człowieka lub dwóch ludzi. Ciężko powiedzieć, ponieważ sformułowanie "zabiłem człowieka ku mojemu rozgoryczeniu, zabiłem młodzieńca ku mojemu zmartwieniu" nie koniecznie mówi o dwóch osobach - może to być klasyczne hebrajskie powtórzenie, figura stylistyczna niespotykana w europejskiej literaturze.

I teraz wkraczamy z klasyczną chrześcijańską interpretacją. "Lamech był mordercą" - mówią - "i miał dwie żony. Poligamia jest więc zła. Poligamię uprawiają źli ludzie". Argument ten czytałem na wielu stronach poświęconych krytyce poligamii z rzekomo biblijnego punktu widzenia. Słyszałem również ten argument z ust dyskutujących ze mną o poligamii osób. Mój czytelnik, który patrzy na te słowa, może być albo zwolennikiem albo stanowczym przeciwnikiem takiej interpretacji. Ja jestem przeciwnikiem, ponieważ jest to argument absurdalny. Znam wielu monogamistów, żyjących tylko z jedną żoną przez całe życie, którzy są nikczemnymi ludźmi. Znam monogamistów bijących swoje żony. Czy mogę więc powiedzieć, że monogamia jest zła, bo uprawiają ją źli ludzie? Czy nie byłby to absurd?! Nadmienię, że poligamię uprawiało bardzo wielu dobrych ludzi. Za pierwszy przykład niech służy nam Dawid, którego Bóg określił mianem "mężczyzny według serca Bożego". Poligamistą był też Abraham - ojciec wiary trzech wielkich religii. Dwie żony miał Jozjasz - potomek Dawida w linii prostej, sprawiedliwy i błogosławiony przez Boga król Izraela. A kto dał Jozjaszowi dwie żony? Dał mu je kapłan Jehojada, o którym Biblia wypowiada się w samych najlepszych słowach. Przykłady można by mnożyć. Monogamię uprawiają zarówno dobrzy jak i źli ludzie. Poligamię również uprawiają dobrzy i źli ludzie. Tak samo jest z celibatem. To ile ktoś posiada żon albo czy w ogóle je posiada, nie mówi zbyt wiele o charakterze tego człowieka.

A teraz zastanówmy się, czy oby na pewno Lamecha możemy określić jednoznacznie jako złego człowieka? Nigdy się nad tym nie zastanawiałeś, co? Nauczyli Cię myśleć źle o Lamechu, więc posłusznie to robisz? Ja zastanawiam się i analizuję rzeczy z pozoru oczywiste. W ten sposób poznaję Prawdę.

Tekst Księgi Rodzaju 4:17-24 przetłumaczyłem na podstawie przekładu Sir Brentona greckiej Septuaginty (LXX). Septuaginta to tłumaczenie z tekstu hebrajskiego. Podam teraz przykład współczesnego tłumaczenia interesującego nas fragmentu z znanej i powszechnie stosowanej tzw. Biblii Warszawskiej:

"I rzekł Lamech do swych żon: Ado i Syllo, słuchajcie głosu mojego! Wy, żony Lamecha, nadstawcie ucha na słowo moje! Męża gotów jestem zabić, jeśli mnie zrani, a chłopca, jeśli mi zrobi siniec"

Sens jest zupełnie odwrotny, nieprawdaż? Z tego tekstu wynika, że Lamech jest człowiekiem mściwym, który gotów jest zabić człowieka, jeśli ten zrobi mu krzywdę. Kto więc ma rację? Współcześni tłumacze czy tłumacze starożytni?

Tak samo jak Sir Brenton oddaje ten tekst święty Hieronim w swojej Wulgacie -  przekładzie z języka hebrajskiego na łacinę. Współcześni tłumacze Webster Bible (przekładu angielskiego) również stoją po stronie Sir Brentona i świętego Hieronima.

Zgodnie z przekładem Sir Brentona, świętego Hieronima i tłumaczy Webster Bible, Lamech dokonał co prawda morderstwa, ale nie twierdzi, że stało się to nie z powodu krzywdy, której doznał, ale ku jego krzywdzie. Niewielka różnica, a jednak istotna.

Wygląda na to, że prawda jest po stronie Sir Brentona i jego "zwolenników". W kolejnym wersecie jest napisane:

"Ponieważ Kain miał być pomszczony po siedmiokroć, Lamech będzie pomszczony siedemdziesiąt razy po siedmiokroć"

Lamech przywołuje historię swojego prapradziada - Kaina. Kiedy Kain zabił Abla, Bóg skazał go na wygnanie i sprawił, że nikt nie mógł Kaina zabić. Bóg zapowiedział, że jeśli ktoś zabija Kaina, zostanie pomszczony siedmiokrotnie. Ta groźba miała odwieść potencjalnego zabójcę Kaina od zabijania go. Kain miał zostać wędrowcem i miały go trawić wyrzuty sumienia aż do śmierci. Taka była mu wyznaczona kara. Lamech mówi natomiast, że ma być pomszczony nie siedmiokroć, ale gorzej - siedemdziesiąt razy po siedmiokroć.

Widzimy więc Lamecha, który co prawda zabił człowieka, ale żałuje tego, odczuwa z tego powodu ból, cierpienie. Jest ogarnięty żalem. Przypomnijmy sobie teraz Mojżesza. Zanim został on powołany przez Boga na proroka, również zabił człowieka. Bóg potępił jego czyn. Mojżesz został za to zesłany na wygnanie na czterdzieści lat do ziemi Midianitów. Ale Mojżesz żałował tego i odkupił swoje winy. Czemu więc chrześcijanie potępiają Lamecha, a czczą Mojżesz, skoro obaj dopuścili się tego samego czynu? Czy nie jest to niesprawiedliwe?