Grupa Facebook'owa "Dwie plus jeden"

Wszystkich zwolenników poligamii zapraszam do członkostwa w grupie "Dwie plus jeden" na Facebooku, której jestem założycielem i administratorem.

https://www.facebook.com/groups/dwiaplusjeden/




niedziela, 29 czerwca 2014

Dlaczego uważasz, że poligamia to coś złego?

No właśnie - dlaczego?

Jestem osobą, które interesuje się wieloma bardzo kontrowersyjnymi tematami, więc byłem świadkiem lub nawet uczestnikiem wielu dyskusji i debat na takie właśnie budzące gwałtowne emocje zagadnienia. Wysłuchiwałem opinii innych ludzi na te tematy.

Pierwsze, co zaobserwowałem, to fakt, że większość ludzi powtarza dokładnie te same argumenty. Ktoś może powiedzieć, że jest tak dlatego, że są to dobre argumenty i ludzie je powtarzają, aby przenieść ciężar racji na swoją stronę. Otóż nie, w toku dyskusji wiele z tych argumentów jest błyskawicznie obalane, jako niesłuszne, niekonsekwentne i nielogiczne. Czemu więc ludzi je wciąż powtarzają?

Jak powiedział Artur Schopenhauer w swoim słynnym dziele "Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporów" (polecam każdemu):

Doprawdy, nie ma tak absurdalnego poglądu, którego by ludzie nie przyjęli jako własny, o ile tylko potrafi im się wmówić, że pogląd ten został przyjęty przez ogół. Przykład tak działa na ich myślenie, jak na ich czyny.
 oraz
Powszechność jakiegoś poglądu nie jest, poważnie mówiąc, żadnym dowodem, nie daje nawet prawdopodobieństwa słuszności.
Do tych cytatów można dołożyć bardzo trafne zdanie, które gdzieś przeczytałem, brzmiące mniej więcej tak: "Ludzie z braku własnych poglądów sięgają po cudze". Nie wiem, kto to powiedział, ale z treścią tych słów całkowicie się zgadzam.

Pochylmy się przez chwilę, nad Twoją, drogi Czytelniku, postawą wobec poligamii czy w ogóle związku innego niż "jedna kobieta i jeden mężczyzna". Piszę do tych, którzy się z żadną inną strukturą związku nie potrafią zgodzić.

No więc jak? Poligamia jest zła, tak? A dlaczego, jeśli mogę zapytać? Nie wiem, co Ty myślisz, ale mogę podać kilka argumentów, które usłyszałem na początku rozmów o poligamii. "A co, dobra jest poligamia?". "Taaaa, jasne! Akurat!". "Nie ma mowy, żebym tak żyła". I wiele wiele innych. Kiedyś na moim blogu pojawił się wpis o treści: "Obrzydliwe!". I tyle. Czy miało mnie to przekonać? Zauważyłeś, drogi Czytelniku, jakiś wątek wspólny w powyższych wypowiedziach? Tu nie ma nic merytorycznego. Zwycięża z góry powzięte założenie, że "poligamia jest zła i tyle" i rozmówca tak kieruje dyskusję, jakby bronił swój umysł przed jakąkolwiek inną opcją.

To nie jest uczciwe podejście. Człowiek powinien być zawsze gotowy, żeby się uczyć. Fakt, że wyznajemy jakiś pogląd od wielu lat wcale nie oznacza, że jest to słuszny pogląd. Powinniśmy umieć wysłuchać drugiej strony, otworzyć się na jej rację, rozważyć jej argumenty i dopiero wtedy przyjąć je lub odrzucić. Ktoś kiedyś powiedział, że jedni ludzie słuchają po to, aby zrozumieć, a inni po to, aby aby zaraz odrzucić to, co zostało powiedziane. Jest wiele prawdy w tych prostych słowach. Jakim Ty jesteś słuchaczem? Czy słuchasz z grzeczności i tylko po to, aby potem zalać rozmówcę swoimi racjami? Jeśli tak, to nie przewiduję, że jesteś światłym człowiekiem. Światli ludzie to tacy, jak sama nazwa wskazuje, którzy żyją w świetle prawdy.

Ludzie którzy żyją w ciemności i ignorancji, z natury rzeczy będą bać się światła. Człowiek, który siedzi w lochu, zaraz po wyjściu na światło zasłania oczy. Tak samo jest z ludźmi, którzy tkwią w fałszu - zamykają oni oczy na prawdę, bronią się przed nią z całych sił.

Tak więc uważasz, że poligamia to zło, tak? Jeszcze raz zapytam: "Dlaczego tak uważasz?". I nie chcę słyszeć ogólników. Nie chcę słyszeć wyświechtanych sloganów. Pragnę, abyś Drogi Czytelniku, zbadał ten temat, poznał argumenty zwolenników poligamii, przeczytał tego bloga, przetrawił to w swoim sercu, sformułował swoje argumenty i dopiero wtedy zaczął dyskutować. Wtedy dyskusja ma sens, wtedy jest twórcza i produktywna. Nie możesz pozwolić sobie na ignorancję. Ona jest destruktywna. Nie można uczyć się do pewnego momentu, zgromadzić jakiś zapas przekonań, a potem zatrzymać się w miejscu. Jeśli tak zrobisz, staniesz się intelektualnie ograniczonym człowiekiem. Wiele przemknie obok Ciebie i nawet tego nie zauważysz. Dlaczego? Bo przymrużasz oczy, zamykasz je na cokolwiek nowego.

Otwórz swój umysł i serce. Takie działanie wzbogaci Twoje życie.