Grupa Facebook'owa "Dwie plus jeden"

Wszystkich zwolenników poligamii zapraszam do członkostwa w grupie "Dwie plus jeden" na Facebooku, której jestem założycielem i administratorem.

https://www.facebook.com/groups/dwiaplusjeden/




wtorek, 5 sierpnia 2014

Zachęcam do komentowania wpisów i kontaktu z Autorem

Ten blog dziennie odwiedza bardzo wiele osób. Statystyki pozwalają mi śledzić, czego szukacie, jakie tematy Was interesują, czego chcielibyście się dowiedzieć. To bardzo cieszy każdego autora, kiedy wie, że nie pisze w próżnię, ale widzi zainteresowanie tematem. Bardzo Wam dziękuję za odwiedzanie bloga i czytanie tego, co mam do przekazania.

Kilka osób zdecydowało się zostawić swoje komentarze pod wpisami, za co jestem wdzięczny. Były jednak komentarze, których nie opublikowałem, ponieważ były obraźliwe, niedojrzałe, nic nie wnoszące - po prostu złośliwe i cyniczne. Nie chcąc, aby sytuacje takie się powtórzyły, zdecydowałem się tak ustawić funkcję komentarzy, aby mogły je umieszczać jedynie osoby posiadające konto Google/Gmail. To być może się zmieni, ale póki co niech tak zostanie.

Wiem, że tę stronę odwiedza wiele osób poważnie zainteresowanych tematem. Są to zapewne zarówno kobiety jak i mężczyźni. Jeżeli chcecie porozmawiać, w nagłówku strony zostawiłem swój numer GaduGadu.  Rozmawiam już z dwiema osobami, które skontaktowały się ze mną w ten sposób i są to bardzo ciekawe rozmowy.

Zapraszam do rozmów.

pozdrawiam,
Paweł Szulik

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

"Tutaj chodzi jedynie o seks"

Takie słowa słyszę prawie od razu, kiedy zaczyna się rozmowa o poligamii. Pada oskarżenie, że w tym wszystkim chodzi wyłącznie o to, aby facet mógł "zaspokajać się" z większą ilością partnerek.

Człowiek, który o seksie mówi jako o "zaspakajaniu się" powinien się najpierw zastanowić sam nad sobą. Jeżeli myślisz o seksie w tych kategoriach, to nigdy nie "kochałeś się" tylko "kopulowałeś". Seks między ludźmi to nie jest zwykłe "zaspokajanie się" - jest to narzędzie zjednoczenia się dwojga ludzi, dawania sobie siebie.

W przypadku większości mężczyzn, którzy nie żyją w poligamii, wydaje się to dobry pomysł i jeśliby udało im się stworzyć taki związek, to pewnie byłoby to motywowane jedynie seksem. "Możesz sypiać z więcej niż jedną kobietą regularnie. Fajnie nie?" (mówię to z przekąsem). Jeżeli jesteś mężczyzną i myślisz, że poligamia na tym polega, to nic nie rozumiesz. Uwierz na słowo, wiem o czym mówię...

Jeśli natomiast jesteś kobietą i wydaje Ci się, że w poligamii chodzi tylko o seks... Po pierwsze, jeśli tym ludziom chodzi tylko o seks, to co Ci do tego. Jeśli te kobiety zgadzają się na taki związek, to może po prostu im to odpowiada? Pomyślałaś o tym? Ja nie popieram zawierania związków poligamicznych wyłącznie dla seksu, ale pragnę podkreślić, że nawet jeśli chodzi tylko o seks, to niech wolni ludzie decydują za siebie.

Mój znajomy Joe Darger, którego można było zobaczyć w jednym z odcinków show pt. "Sisterwives", powiedział kiedyś podczas telewizyjnego wywiadu (szło to mniej więcej tak): "Jeśli chodziłoby mi o seks, to niech mi pani uwierzy, są na to tańsze i łatwiejsze sposoby". Celnie!

Pochylmy się chwilę nad tymi oto słowami mężczyzny, który ma trzy żony i wie, o czym mówi, nieprawdaż? Poligamia to nie jest taka prosta sprawa, jak by się wszystkim wydawało. Związek jednego mężczyzny i jednej kobiety jest wystarczająco skomplikowany. A co ze związkiem jednego mężczyzny i dwóch kobiet? A co jeśli mężczyzna ma trzy żony?? Rozumiesz? Jeśli trwałby w tym tylko dla seksu, to byłby najgłupszym facetem na ziemi. Jeśli chciałbym seksu, miałbym go bez potrzeby wiązania się z kimkolwiek. Ludzie robią takie rzeczy. Dorośli czytają tego bloga, więc powiem, że istnieją dyskoteki, gdzie seks jest łatwo dostępny, kluby swingerskie, agencje towarzyskie (wymieniając od najtańszych do najdroższych). Prosta sprawa, naprawdę.

Argument "tu chodzi tylko o seks" podnoszą ludzie którzy: nie mają wyobraźni i nie potrafią zrozumieć, jakiej dojrzałości wymaga życie w poligamii; ludzie, którzy w ogóle nigdy nie tworzyli nawet monogamicznej rodziny i nie znają trudów życia w rodzinie; ludzie którzy podchodzą do związków w sposób dziecinny i starają się dokonać projekcji takiego myślenia na innych ludzi.